Pośpieszny finał

Poniższa recenzja ukazała się pierwotnie w miesięczniku „Nowa Fantastyka” nr 270 (2005-03).

Trzeci tom „Achai” domyka historię tytułowej księżniczki szybciej i mniej precyzyjnie, niż mogliśmy się spodziewać po tomie pierwszym. On pozostawił najlepsze wrażenie: był najmniej przegadany, obiecywał interesujące zagadki i dopiero wprowadzał schematy, które następnie autor coraz natrętniej powtarzał: całe partie żołnierskich dialogów, długie monologi banalnego cynizmu itp. W tomie trzecim to głównie one oraz militarne dygresje nabijają objętość. Kilkustronicowa parodia raportu kryminologicznego sąsiaduje z komedią średniowiecznej batalistyki.

Na pytanie, czy to SF, czy fantasy, odpowiadam: bałagan. W trzech tomach „Achai” Ziemiański zdążył przejść ewolucję, która Clancy'emu zajęła dwadzieścia lat: od wysokooktanowych powieści przygodowych z nienachalnym przesłaniem do fabularyzowanych wykładów światopoglądu autora i jego teorii wojskowych. Swoje intencje tłumaczy autor wprost: oto jest obraz przełomu cywilizacyjnego, gdy miejsce feudalizmu zajmuje demokracja, a zabobonu - nauka; karabin czyni ludzi równymi. Część zagadek wciąż jednak czeka na wyjaśnienie i zapewne Achaja jeszcze powróci, oby w lepszej formie.

Nawet jeśli nie ukontentowani treścią, czytelnicy, którzy lubią styl Ziemiańskiego, nie zawiodą się: prosty język, wulgaryzmy, dużo dialogów i w miarę szybka akcja, koszarowy humor; tylko komiksowych okrzyków mniej i redakcja chyba staranniejsza.

Jacek Dukaj

Andrzej Ziemiański, „Achaja” tom 3, Fabryka Słów 2004, cena: 28.99 zł