W przypadku fantastycznych wieloksięgów krzywa obrazująca poziom cyklu przypomina zazwyczaj przekrój głębokiej doliny. Reguła ta wynika z faktu, iż pierwszy i ostatni tom prawie zawsze mają do zaoferowania czytelnikowi coś więcej, pewne cechy niepowtarzalnej atrakcyjności: w tomie pierwszym odkryty zostaje przed czytelnikiem świat, wszystko jest nowe i fascynujące, prezentacja owoców wyobraźni pisarza wystarcza za suspens; w tomie ostatnim następuje natomiast rozwiązanie zagadek, splecenie wątków, efektowna kulminacja. W formie uproszczonej zasada funkcjonuje jako prawidło, iż „w trylogiach najsłabsze są tomy drugie”; i statystycznie, niestety, jest to prawdą.
„Inny Świat” Tada Williamsa jest tetralogią, mamy tu dwa „tomy drugie”. Pierwszy z nich, „Rzeka Błękitnego Ognia”, potwierdza powyższą regułę. Scenografia została już ustawiona, bohaterowie przedstawieni - teraz pozostaje tylko ruch fabularny, i jest to ruch realizowany w sposób najprostszy, to znaczy faktycznie przez podróż po fantastycznych krainach. Podobieństwo do fantasy nie jest tu przypadkowe: bohaterowie wędrują po mniej lub bardziej bajkowych domenach VR, odcięci i całkowicie niepodlegli względem rzeczywistości nieiluzyjnej - i w tym nawiasie VR rozgrywa się de facto epopeja fantasy. Williams po prostu stosuje konsekwentnie regułę ontologicznej szkatułkowości: dowolnej konwencji opowieść może zostać zracjonalizowana do poziomu hard SF przez proste wstawienie dwóch zdań na początku i na końcu: „Weszli w VR” i „Wyszli z VR”.
Co jest, oczywiście, bardzo przydatnym patentem literackim i Williams korzysta zeń na tych setkach stron do woli, jego bohaterów faktycznie może spotkać wszystko. Odnoszę wrażenie, że autor przez lata kolekcjonował pomysły do tego cyklu (poszczególne rekwizyty, sceny, postaci, krajobrazy etc.) i teraz nie odpuści sobie, dopóki ich wszystkich w „Innym Świecie” nie pomieści. A ponieważ schemat „VR jako klamry” pozwala mu, w zgodzie z logiką świata, władować tam każdą fantazję, toteż utwór rośnie, tysiąc stron za tysiącem; podczas gdy o intrydze nadal nie wiadomo wiele więcej. Wciąż majaczy na horyzoncie wielka teoria spiskowa, drużyna wirtualnych awanturników płynie tytułową Rzeką przez metawszechświat VR, dwa inne wątki - amnezjonowanego Paula Jonasa i uciekającego przed spiskowcami starego Sellarsa - nadal nie włączają się do głównego nurtu fabuły...
Niemniej rzecz jest na swój sposób fascynująca, rzetelnie napisana; jako taką kolekcję kolorowych wizji, czyta się nawet z przyjemnością. Co bardziej nerwowym radziłbym co prawda poczekać na wydanie ostatniego tomu i dopiero wtedy przyswoić jako całość - zwłaszcza, że sam Williams twierdzi, iż tak naprawdę jest to jedna długa powieść. Bo w drugim tomie nic się nie zmienia: ot, bohaterowie wędrują.
Jacek Dukaj
Tad Williams „Rzeka Błękitnego Ognia” tom 2 tetralogii „Inny Świat”, tłum. Paweł Kruk, Rebis 2000, cena: 40.00 zł