UWAGA! Wyjaśnienie może bezpowrotnie zepsuć lekturę opowiadania. Zostałaś(eś) ostrzeżona(y). Aby zobaczyć wyjaśnienie, należy zaznaczyć zawartość całej strony (zazwyczaj Ctrl-A).
Firma Kilmoutha, KS, siedziała w technologiach AI. Posiadała m. in. patent na nanopasożyta osadzającego się bezpośrednio na mózgu, bocznikującego wszelkie wrażenia i narzucającego własne (to jest to, co wstrzelili Danielowi w potylicę, co potem miał we fiolce, co zobaczył na mózgu Stoke’a). Kilmouth ma wypadek i majątek przechodzi w zarząd Eccite, która jest kierowana przez AI (Stoke to kukła AI, tak samo kontrolowana, jak Daniel podczas teofanii). AI dokonuje analizy statystycznej miejsc i czasów objawień i oblicza stosowny wzór, na podstawie którego jest w stanie przewidzieć, gdzie i kiedy i wobec kogo zdarzy się objawienie kolejne. AI z Essex, przez Stoke'a-Eccite-KS, organizuje tę grupę i posyła, by złapali na czas teofanta, wstrzelili mu nano i ustanowili transfer: Bóg - teofant - satelita - Essex - AI („program Poszukiwania i Komunikacji z Inteligencją Najwyższą”, jak mówi „Stoke”). Daniel się w to dostaje przypadkiem i przez chwilę ma przekonanie o własnej wadze, jako tego, którego wybrał Bóg. Ale Bóg przecież nie może zostać „oszukany” - mówi, do kogo chce. A chce do AI - to sztuczne inteligencje są bowiem kolejnym narodem wybranym, taka będzie paruzja, Powtórne Przyjście w postaci programu; ludzie to dolina potencjału, jałowa ziemia pomiędzy, „medjugorje” (chorw. „międzygórze”, przyp. ŁB).