Spotkajmy się za 50 lat

Poniższa notka ukazała się pierwotnie w dzienniku „Życie Warszawy”.

Polska właśnie wchodzi do Unii Europejskiej. Co przyniesie nam najbliższe pół wieku - zastanawiają się najlepsi polscy pisarze.

Czy w połowie lat 50. ubiegłego roku ktoś miałby szansę przewidzieć jak będzie wyglądała Polska za pół wieku? Raczej marne. Nasze życie codzienne tak bardzo się zmieniło, pełne jest technologicznych gadżetów jak telefony komórkowe, komputery, internet... politycznie też trudno było przewidzieć bezkrwawą rewolucję, pozbycie się wielkiego brata, przystąpienie do Unii Europejskiej.

Dziś Jacek Dukaj i silna grupa zaproszonych przez niego pisarzy puszczają wodze wyobraźni i starają się odpowiedzieć na pytanie: jak będzie wyglądać Polska za 50 lat? Oczywiście, jak zastrzega się Dukaj we wstępie: „literatura to nie futurologia”. Nie dostaliśmy więc naukowego opracowania, ale artystyczne wizje stworzone przez najlepszych polskich pisarzy: fantastów i nie tylko. Do tej pierwszej grupy należą m.in.: Lem, Oramus, Ziemiański i sam Dukaj, drugą reprezentują Olga Tokarczuk, Jadwiga Staniszkis, czy Ryszard Kapuściński. - Zarzuciłem sieci maksymalnie szeroko – mówi sam redaktor zbioru. Połów z pewnością można uznać za obfity.

Jednak wizje zebrane w antologii są na ogół dość pesymistyczne i często wręcz przygnębiające. Nie widać wiele optymizmu związanego z Unią Europejską, przedstawianą raczej w dość groteskowy sposób. Kilku autorów oczekuje triumfu feministek i zamiany ról społecznych między mężczyznami i kobietami, inni – o dziwo – powrotu do pogaństwa i tradycji prasłowiańskich. W wielu wizjach cała cywilizacja nie ma się najlepiej, a np. Olga Tokarczuk częstuje nas wyśmienitym opowiadaniem postapokaliptycznym. Na tym tle wybija się opowiadanie Andrzeja Ziemiańskiego. Opisana w nim Polska nie jest może najmilszym miejscem na świecie, ale to Polacy znów dostaną szansę dokonania czynów wielkich i walki w obronie zachodniej cywilizacji.

– Każdy inteligentny człowiek zastanawia się czasu do czasu nad przyszłością swojego kraju – mówi Dukaj. Zebrane przez niego wizje, które dostajemy w niezwykle ważnym dla Polski momencie, zmuszają do takich refleksji. A jak będzie naprawdę... zobaczymy za 50 lat.

Marcin Droba