Szok poznawczy

Poniższa recenzja ukazała się pierwotnie w miesięczniku „Nowa Fantastyka” nr 219 (2000-12).

Nieliczne jest grono polskich autorów wciąż wiernych wzorom hard SF. Jeszcze mniej pisarzy potrafi owe wzory wykorzystywać w sposób równie oryginalny, co Jacek Dukaj, czego potwierdzeniem jest jego zbiór opowiadań „W kraju niewiernych”.

W skład pokaźnego (ponad 500 stron) zbioru wchodzi osiem utworów, z czego pięć drukowanych jest po raz pierwszy (pozostałe trzy to „Irrehaare” - „NF” 6-7/95, „Ziemia Chrystusa” i „IACTE”, oba z antologii „Wizje alternatywne 2”). Najstarszy tekst pochodzi z 1993 roku, najświeższy powstał w roku ubiegłym. Jest to zatem w miarę pełny przekrój dotychczasowej twórczości autora „Złotej Galery”.

W opowiadaniu ze względu na formę najważniejszy jest pomysł, zaś Dukaj udowadnia, że pomysły są jego najmocniejszą stroną. Ultraradykalne teorie naukowe i zaawansowane technologie to elementy będące standardem SF; gdzie indziej traktowane pretekstowo, stanowią samą esencję prozy Dukaja, który potrafi je kreować w sposób konsekwentny i przekonujący tak od strony samej idei, jak i jej literackiego przetworzenia.

Jedną z tematycznych dominant zbioru jest zderzenie racjonalności, wypracowanych przez stulecia rozwoju Zachodu standardów naukowego poznania, z elementami kultury (a może i obiektywnej rzeczywistości), które tym standardom nie podlegają. W utworach Dukaja ta irracjonalność ma trzy źródła. Są nimi: religia, magia (ujęta w literacką formę fantasy) oraz pseudologika grozy i horroru. Zawarte w zbiorze opowiadania (z wyjątkiem, być może, „Irrehaare”) badają, do jakiego stopnia te paradygmaty są ze sobą kompatybilne, a raczej, jakie są granice racjonalnego i naukowego opisu świata. W „Ruchu Generała”, komentarzu do „Filozofii fantasy” („NF” 8-9/97), ta dyskusja toczy się na poziomie konwencji, trudno bowiem zdecydować, czy tekst przynależy do fantasy, czy do SF. W innych opowiadaniach poznawcze dylematy mają źródło w samej strukturze przedstawionego świata. W „Muchobójcy” eksplorację planety blokują upiory przyszłych mieszkańców globu, a w „Ziemi Chrystusa” otrzymujemy opis alternatywnej rzeczywistości, w której Jezus nie został ukrzyżowany. Siła tych opowiadań tkwi właśnie w konsekwencji rozwijania ocierających się o paradoks idei.

Stanowiące tło Dukajowych pomysłów światy także zdradzają wzajemne podobieństwo. Bohaterowie większości opowiadań lokowani są w awangardzie cywilizacyjnej ekspansji - kosmo/geograficznej, politycznej, ekonomicznej. Nie mamy tu jednak do czynienia z radosną, niewinną eksploracją właściwą SF sprzed Nowej Fali. Badanie kosmosu to u Dukaja wypadkowa gospodarczych i politycznych sił, ciemnych interesów i mrocznych emocji. Ekonomiczny imperatyw ekspansji nieuchronnie doprowadza do szoku poznawczego. Cywilizacja staje wobec barbarzyństwa, natyka się na nieznany język opisu rzeczywistości - język przejawiający się w pozaziemskim artefakcie, w obcej istocie czy kulturze.

Autor „Złotej Galery” jest jednym z niewielu pisarzy, których robotę można rozpoznać po przeczytaniu jednej strony. Używa specyficznych konstrukcji słownych, wydłuża frazy, szpikuje teksty technoneologizmami, kształtując opowiadania podług owego hermetycznego kodu SF. Indywidualizacja języka jest zawsze plusem, niemniej może być przez niektórych poczytana za denerwującą manierę. Sugestywne opisy zawarte w „Ruchu Generała” i „Katedrze” udowadniają jednak, że w SF warto eksperymentować ze słowem.

Nie zaryzykowałbym wskazania najlepszego opowiadania zbioru. Trzy drukowane wcześniej utwory („Irrehaare”, „IACTE”, „Ziemia Chrystusa”) posiadają już uznany status. Nowe teksty trzymają poziom, z wyjątkiem może „Medjugorje”, którego puenta została, jak sądzę, zbyt słabo zasugerowana poprzedzającą fabułą. Opowiadanie robiłoby lepsze wrażenie kończąc się w połowie - sceną afrykańskiej epifanii.

Zbiór nie zawiera utworów z początku lat dziewięćdziesiątych, przez krytyków określanych jako mroczne i pesymistyczne. Otrzymaliśmy teksty wyważone, w których bogactwo pomysłów i idei wydaje się konsekwencją artystycznego rygoru i kalkulacji. Miejmy nadzieję, że planowany drugi tom opowiadań Jacka Dukaja oraz czekające na druk powieści zachowają ten charakter.

Łukasz Jonak